Strona główna  /  Lifestyle  /  Ile jest kontynentów na świecie?

Zabytkowy globus na drewnianym biurku w otoczeniu starych map i kompasu, budujący klimat podróżniczej przygody.

Ile jest kontynentów na świecie?

Lifestyle

Najczęściej przyjmuje się, że na Ziemi znajduje się siedem kontynentów, choć odpowiedź może być inna – od czterech do ośmiu – w zależności od przyjętych kryteriów podziału. Całe zamieszanie wynika z braku jednej, ścisłej definicji w geografii, która miesza aspekty fizyczne, kulturowe i geologiczne. O tym, dlaczego podręcznikowa siódemka to tylko wierzchołek góry lodowej, przeczytasz w dalszej części artykułu.

Co właściwie nazywamy kontynentem?

Łacińskie wyrażenie terra continēns, oznaczające „połączoną ziemię”, od początku nie niosło ze sobą precyzyjnych ram. Już starożytni żeglarze dzielili znany im świat na części, a z czasem dodawano kolejne odkrywane lądy. Dopiero pod koniec XIX stulecia uporządkowano nazewnictwo, uznając, że kontynent to rozległy, ciągły obszar lądowy oddzielony od innych przestrzenią oceaniczną.

Sęk w tym, że natura rzadko kiedy podporządkowuje się ludzkim schematom. Stosowane obecnie definicje opierają się na trzech głównych filarach. Pierwszym jest kryterium fizycznogeograficzne, które traktuje kontynent jako olbrzymi ląd oblany wodami, połączony z innym co najwyżej wąskim przesmykiem. Drugim jest podejście kulturowo-historyczne, gdzie granice wyznacza nie topografia, a spuścizna cywilizacyjna, religia czy tradycja polityczna. Trzecie zaś to kryterium geologiczne, które sięga głęboko pod powierzchnię, badając strukturę skorupy ziemskiej.

Widząc sprzeczności między tymi ujęciami, część naukowców traktuje termin „kontynent” jako konwencję, a nie niepodważalny aksjomat. To właśnie dlatego jedno z najprostszych pytań geograficznych potrafi wywołać gorącą akademicką dyskusję.

Klasyczne podziały – modele z siedmioma i sześcioma lądami

Sięgając pamięcią do szkolnych lekcji, bez wahania wymieniamy siedem jednostek: Afrykę, Amerykę Północną, Amerykę Południową, Antarktydę, Australię, Azję oraz Europę. Ten schemat jest najgłębiej zakorzeniony w powszechnej świadomości i wynika głównie z tradycji historycznej, oddzielającej Europę od Azji na podstawie odrębności cywilizacyjnych.

Model 7 kontynentów – najpopularniejszy podział

Model 7 kontynentów uznaje Europę i Azję za osobne twory, mimo że fizycznie stanowią jeden ląd. Umowna granica między nimi wiedzie od gór Ural, poprzez Morze Kaspijskie, aż po Cieśninę Bosfor na południu. Z kolei obie Ameryki łączy wąski Przesmyk Panamski, ale każda z nich zachowuje odrębność w tej klasyfikacji. Powierzchnie poszczególnych części świata w tym ujęciu wynoszą kolejno: Azja – 44,6 mln km², Afryka – 30,4 mln km², Ameryka Północna – 24,2 mln km², Ameryka Południowa – 17,8 mln km², Antarktyda – 13,2 mln km², Europa – 10,5 mln km² i Australia – 7,7 mln km².

Australia, jako najmniejszy z tego zestawu, pełni funkcję swoistej granicy minimalnej wielkości. Wartość zbliżona do 7 milionów kilometrów kwadratowych to niepisany próg, poniżej którego ląd klasyfikowany jest raczej jako gigantyczna wyspa, a nie pełnoprawny kontynent. Grenlandia, mająca niespełna 2,2 mln km², doskonale ilustruje tę zasadę – jest bezkonkurencyjnie największą wyspą globu, ale do miana kontynentu jej daleko.

Warianty z 6 kontynentami

Model sześciu kontynentów występuje w dwóch dominujących formach i każda z nich ma silne oparcie w odmiennych przesłankach. W pierwszej wersji, popularnej w Ameryce Łacińskiej i części Europy Zachodniej, obie Ameryki traktuje się jako jeden twór. Kluczowym argumentem jest tutaj fizyczne połączenie obu mas lądowych. Sztuczny Kanał Panamski, przekopany na początku XX wieku, nie jest przecież barierą naturalną, a inżynieryjną ingerencją człowieka.

Kanał Panamski jest konstrukcją, którą można pokonać pieszo po śluzach, podobnie jak Kanał Sueski łączący wody Morza Śródziemnego i Czerwonego nie zmienia faktu, że Afryka i Azja tworzą jeden superkontynent.

Druga koncepcja, często obecna w nauce rosyjskiej i japońskiej, scala w jeden byt Europę z Azją, tworząc Eurazję o imponującej powierzchni 54,8 mln km². Znika wtedy dylemat umownej granicy na Uralu, a całość rozpatruje się jako zwartą masę lądową, której jedność podkreśla tektonika płyt. W obu tych sześcioelementowych schematach pozostałe składowe – Afryka, Antarktyda i Australia – pozostają niezmienne.

Kiedy kontynentów jest mniej – perspektywa superkontynentów

Gdy odrzucimy społeczno-polityczne naleciałości i ściśle przyjmiemy definicję o lądzie otoczonym oceanem, liczba kontynentów drastycznie maleje. Podejście takie każe pominąć podziały dokonane przez ludzką rękę i skupić się wyłącznie na tym, co stworzyła natura przez miliony lat dryfu kontynentów.

Podejście fizyczne – model pięciu jednostek

Model 5 kontynentów, przyjęty między innymi przez Kartę Olimpijską, wyklucza niezamieszkaną Antarktydę jako element klasyfikacji olimpijskiej. Flaga olimpijska niesie pięć splecionych pierścieni symbolizujących Afrykę, Europę, Azję, Amerykę oraz Australię – rozumianą tutaj często zamiennie jako Oceanię. To rozwiązanie zaspokaja bardziej potrzebę reprezentacji niż ścisłość geograficzną, a mimo to jest jednym z najszerzej rozpoznawalnych podziałów na świecie.

Po połączeniu Ameryki Północnej z Południową w jeden ląd Ameryki i zintegrowaniu Europy z Azją w Eurazję, a także doliczeniu Antarktydy, otrzymujemy zestaw pięciu jednostek w ujęciu czysto przestrzennym. Niuanse kryją się w szczegółach granicznych – podczas gdy obszary lądowe są oczywiste, przynależność wysp i archipelagów do danego kontynentu opiera się na analizie szelfu, czyli zatopionej krawędzi płyty kontynentalnej.

Afroeurazja i Ameryka, czyli cztery kontynenty

Posuwając się o krok dalej w łączeniu mas lądowych, dochodzimy do koncepcji czterech kolosów. Model 4 kontynentów opiera się na całkowitym pominięciu sztucznych przekopów. Kanał Sueski przestaje być granicą, a Afryka łączy się z Eurazją w gigantyczny superkontynent zwany Afroeurazją. Ten monolit, zamieszkały przez blisko 6 miliardów ludzi i rozpościerający się na około 75 milionach kilometrów kwadratowych, tworzy tzw. Stary Świat.

Drugim członem tego układu jest analogicznie scalona Ameryka. Dalej pozostają Australia i Antarktyda, choć w przypadku tej ostatniej pojawia się niekiedy wątpliwość, czy pod lodową czapą kryje się jednolity ląd, czy raczej archipelag wysp. Takie detale geologiczne pokazują, że bazowanie wyłącznie na mapie politycznej nie wystarczy do zbudowania spójnego obrazu planety.

Liczba kontynentów Kryterium dominujące Wyszczególnione jednostki
7 Historyczno-kulturowe Afryka, Ameryka Płn., Ameryka Płd., Antarktyda, Australia, Azja, Europa
6 (wariant amerykański) Fizycznogeograficzne (połączone Ameryki) Afryka, Ameryka, Antarktyda, Australia, Azja, Europa
6 (wariant euroazjatycki) Fizycznogeograficzne (połączona Eurazja) Afryka, Ameryka Płn., Ameryka Płd., Antarktyda, Australia, Eurazja
5 Karta Olimpijska / pominięcie Antarktydy Afryka, Ameryka, Australia (Oceania), Azja, Europa
4 Ścisłe, naturalne masy lądu Afroeurazja, Ameryka, Australia, Antarktyda

Spojrzenie spod powierzchni – co na to geologia?

Geofizycy patrzą na mapę inaczej niż kartografowie. Dla nich kluczowe jest to, z czego zbudowana jest litosfera pod naszymi stopami. Skorupa kontynentalna ma nawet pięciokrotnie większą grubość od oceanicznej, jest rzadsza i zbudowana głównie z granitów. Co istotne, może liczyć sobie nawet do 4 miliardów lat. Z kolei skorupa oceaniczna jest cienka, bogata w bazalt, znacznie gęstsza, a jej wiek rzadko przekracza 200 milionów lat. Ta różnica w trwałości i składzie chemicznym stanowi fundament geologicznej definicji kontynentu.

Proces ciągłej odnowy dna morskiego, zwany spreadingiem, sprawia, że oceany są geologicznie młode i efemeryczne w porównaniu z kontynentalnymi tarczami. Właśnie w oparciu o te przesłanki, w 2017 roku grupa badaczy na łamach periodyku Geological Society of America (GSA) wysunęła śmiałą tezę o istnieniu dodatkowego lądu.

Zelandia – ósmy gracz na mapie planety

Wody Oceanu Spokojnego skrywają platformę skalną o powierzchni 4,9 miliona kilometrów kwadratowych – mniej więcej połowę wielkości Europy. Ten obszar oderwał się od Australii jakieś 70 milionów lat temu i dziś w 94 procentach spoczywa pod powierzchnią fal. Wynurzone fragmenty to przede wszystkim Nowa Zelandia, Nowa Kaledonia oraz rozsiane wokół mniejsze wyspy.

Zelandia spełnia wszystkie geologiczne wyznaczniki kontynentu – ma mniejszą gęstość od otaczających ją płyt oceanicznych, jest od nich wyraźnie grubsza i zbudowana ze skał typowych dla skorupy kontynentalnej, a nie bazaltowego dna morskiego.

Choć najstarsze dotąd wydobyte stamtąd próbki datowane są „dopiero” na kambr, to wciąż są o 100–150 milionów lat starsze niż jakikolwiek fragment płyty oceanicznej. Przyjęcie tej koncepcji wzbogaca nasz obraz Ziemi o ósmą jednostkę, choć dyskusja o formalnym uznaniu Zelandii wciąż trwa. Co ciekawe, czysto geologiczne podejście, ignorujące poziom wód i szelfy, ujawnia również wspólnotę półki między Australią a Nową Gwineą, co jeszcze bardziej komplikuje jednoznaczne wykreślenie granic.

Klasyfikacje oficjalne i statystyczne

Organizacja Narodów Zjednoczonych całkowicie odchodzi od pojęcia kontynentu jako kategorii statystycznej. Wydział Statystyczny ONZ posługuje się Geoschematem, który dzieli świat na sześć regionów makrogeograficznych: Azję, Afrykę, Europę, Amerykę Łacińską i Karaiby, Amerykę Północną oraz Oceanię. W tym systemie istotna jest przynależność państwowa i ekonomiczna, a nie topograficzna czystość podziału.

To pragmatyczne podejście podkreśla, jak bardzo umowna jest cała nasza wiedza o liczbie lądów. Dla meteorologa czy ekonomisty granica między Europą a Azją bywa umowną linią na mapie, dla geologa zaś to zaledwie powierzchowny ślad na jednolitej płycie euroazjatyckiej. Nawet najwyższe szczyty poszczególnych jednostek – od Mount Everestu (8848 m n.p.m.) w Himalajach, przez Aconcaguę (6961 m n.p.m.), Kilimandżaro (5895 m n.p.m.), Elbrus (5642 m n.p.m.), aż po Górę Kościuszki (2230 m n.p.m.) w Australii – są faktami bezspornymi, w przeciwieństwie do liczby kontynentów, na których się znajdują.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Ile kontynentów jest na Ziemi według różnych źródeł?

Liczba bywa różna i zależy od kryteriów: najczęściej mówi się o siedmiu, ale spotyka się też podziały na cztery, pięć, sześć lub nawet osiem jednostek.

Czym kierują się różne definicje kontynentu?

Definicje opierają się na trzech podejściach: fizycznogeograficznym, kulturowo‑historycznym oraz geologicznym, każde podkreślające inne cechy mas lądowych.

Na czym polega klasyczny model siedmiu kontynentów?

To tradycyjny podział rozdzielający Europę i Azję oraz obie Ameryki, wymieniający Afrykę, Amerykę Płn., Amerykę Płd., Antarktydę, Australię, Azję i Europę.

Dlaczego niektórzy łączą Europę z Azją, a Ameryki traktują jako jeden kontynent?

Argumenty obejmują fizyczne połączenie lądów i tektonikę płyt; niektórzy podkreślają, że sztuczne kanały nie tworzą natury granicy między masami lądowymi.

Co to jest model pięciu lub czterech kontynentów?

Model pięciu wyklucza Antarktydę np. w symbolice olimpijskiej, a model czterech łączy Afrykę z Eurazją w superkontynent Afroeurazję oraz scala Ameryki jako drugi kolos.

Czy geologia proponuje inne spojrzenie na kontynenty?

Tak — geologowie patrzą przez pryzmat budowy skorupy i wieku skał, co prowadzi do innego zestawienia jednostek lądowych niż podziały kulturowe.

Co to jest Zelandia i dlaczego bywa nazywana ósmym kontynentem?

Zelandia to zatopiona platforma o powierzchni około 4,9 mln km², w większości pod wodą, która ma cechy skorupy kontynentalnej i oderwała się od Australii około 70 mln lat temu.

Redakcja altermag.pl

Nasz zespół redakcyjny z pasją zgłębia tematy urody, zdrowia, finansów, internetu i rozrywki. Chętnie dzielimy się wiedzą z naszymi czytelnikami, wyjaśniając nawet najbardziej złożone zagadnienia w prosty i przystępny sposób. Z nami odkryjesz, że eksperckie tematy mogą być ciekawe i łatwe do zrozumienia!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?